|
REKLAMA |
| PORA UMIERAĆ |
Aniela to starsza, samotna pani. Jej życie upływa dość monotonnie. Kamera obserwuje ją przy prostych codziennych czynnościach, głównie w domu: przy parzeniu herbaty, odpoczynku na tarasie z kieliszkiem likieru, monologach wygłaszanych do wiernego przyjaciela psa – Filadelfii, zwanego czule Filą.
PORA UMIERAĆ - Dorota KędzierzawskaŚwiat Anieli jest trochę nie na czasie: przedwojenna drewniana willa, telefon z tarczą, stare pianino, nakręcany zegar. Również maniery, język, wychowanie świadczą o tym, że Aniela nosi w sobie cząstkę świata, którego już nie ma. Dziedzictwo tamtego świata pozostaje jednak cenne.Rodzina staruszki nie pamięta o niej. Ukochany syn nie odwiedza jej tak często, jak by tego chciała. Dlatego jego odwiedziny stają się świętem. Jedyną rozrywką jest obserwowanie otoczenia, sąsiadów oraz wspominanie młodości: pierwszego tańca, pierwszej miłości. Aniela pomimo swojego wieku nie jest osobą zgorzkniałą, czy cyniczną. Ma swoje przyzwyczajenia, niemniej pozostaje postacią ciepłą, pełną uroku, z niemałym poczuciem humoru. Doświadczenia życiowe wyposażyły ją w dystans i ironię. Te cechy nie dominują jednak w charakterze staruszki. Nieraz pozwala sobie na złośliwość, czy drobną uszczypliwość. Wynika to jednak z jej inteligencji i błyskotliwości. Aniela ma w sobie wciąż wiele witalności, młodzieńczej zuchwałości, tupetu. Dlatego bezczelność sąsiadów, podłość najbliższych nie stają się powodem do osobistej tragedii. Wręcz przeciwnie – dają siłę do działania. Film Doroty Kędzierzawskiej to wspaniały poetycki obraz pokazujący starość. Główna bohaterka, wyśmienicie grana przez legendę polskiego kina - Danutę Szaflarską, czeka na nieuniknione, ale czeka godnie. Jej pożegnanie z życiem nie ma w sobie nic rozpaczliwego. To raczej pogodne pogodzeniem się z losem, kolejnym etapem egzystencji. Choć Pora umierać porusza temat dość trudny nie budzi w nas trwogi. Smutne może wydawać się tylko to, że starość wiąże się z samotnością i próbą zepchnięcia przez społeczeństwo na boczny tor. Ten czarno-biały obraz warto obejrzeć chociażby po to, by uświadomić sobie jak może wyglądać życie w swojej końcówce. Warto też dlatego, że to film piękny, melancholijny, pełen głębokiej refleksji. Pozbawiony natrętnego moralizatorstwa, ale wartościowy, ubogacający. Przynosi przy tym wiele radości z oglądania. Można się w nim rozsmakować, jak w nalewce pani Anieli. |
Kultowi reżyserzy
Kultowe filmy
kultowekino.pl - All Rights Reserved
Aniela to starsza, samotna pani. Jej życie upływa dość monotonnie. Kamera obserwuje ją przy prostych codziennych czynnościach, głównie w domu: przy parzeniu herbaty, odpoczynku na tarasie z kieliszkiem likieru, monologach wygłaszanych do wiernego przyjaciela psa – Filadelfii, zwanego czule Filą.




